Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2018

Przyjechałam, rozejrzałam się, zostałam.

Obraz
Moja wyspa nikogo nie pozostawia obojętnym. Ludzie tutaj przyjeżdżają i albo od razu się zakochują, ci są w większości, albo wręcz przeciwnie, nigdy więcej nie chcą wrócić. Jeśli ktoś się do mnie wybiera pierwszy raz, uprzedzam, żeby zrobił rozpoznanie, bo jeśli myli Kanary z Karaibami, czeka go rozczarowanie.     Jednak w zdecydowanej większości, moi goście, jeśli nie ulegają zauroczeniu od razu, po kilkunastu dniach przyznają, że "coś w tym miejscu jest". Dla jednych jest oazą spokoju, gdzie nic nie zakłóca krajobrazu, gdzie horyzont jest okrągły, a pionowe są tylko słupy energetyczne, dla innych  brak drzew,bujnej  roślinności jest dojmujący. Ja zakochałam się w tym lądzie od pierwszego wejrzenia, przyjechałam tu na wakacje w połowie lat 90 tych. Wcześniej poznałam  inne wyspy, Gran Canarię i Teneryfę. Fuerteventura od razu mnie zagarnęła. Hotel, w którym mieszkałam stal pośrodku pustyni, nad samym brzegiem oceanu, ale kiedy wychodziło się na podja...